Serie A: Tylko jeden podział punktów w przedostatniej kolejce

W przedostatniej kolejce rundy rewanżowej włoskiej Serie A doszło do tylko jednego podziału punktów. Drużyna Pawła Adamajtisa, Revivre Milano w trzech setach uległa Sir Safety Conad Perugii, ale polski atakujący pokazał się z dobrej strony. Na czele tabeli nadal pozostaje niedościgniona Cucine Lube Civitanova.

 

Sir Safety Conad Perugia nie miała najmniejszych problemów z pokonaniem graczy z Mediolanu. W pierwszych dwóch setach Revivre Milano zapisało na swoje konto zaledwie po siedemnaście punktów. Bardziej wyrównana walka toczyła się w trzeciej odsłonie, gdzie na przewagi wygrali goście. W przyjęciu i bloku obydwa zespoły prezentowały się wyrównanie, ale w ataku zdecydowanie dominowała Sir Safety Conad Perugia, która miała 72% skuteczności przy 49% gospodarzy. Liderem przyjezdnej ekipy po raz kolejny był Aleksandar Atanasijević, zdobywca 18 punktów przy 84%. Dla Revivre Milano najwięcej „oczek” wywalczył Nicolas Hoag (10), a tylko o jedno mniej do dorobku zespołu dołożył Paweł Adamajtis. Polski atakujący otrzymał dwadzieścia punktów, popełniając trzy błędy i dwa razy został zablokowany, osiągając skuteczność 45%.

 

Revivre Milano – Sir Safety Conad Perugia 0:3 (17:25, 17:25, 23:25)

MVP: Lucciano de Cecco

 

 

Gracze Exprivii Molfetta powoli wchodzili w mecz z Diatec Trentino. W pierwszym secie gospodarze pozwolili rywalom na zdobycie zaledwie czternastu punktów. W drugim goście wywalczyli osiemnaście „oczek”, a w najbardziej wyrównanym, trzeci, ulegli rywalom minimalną różnicą punktów. W przyjęciu i ataku górą byli gracze Diatec Trentino. W bloku Exprivia Molfetta zdobyła trzy „oczka” więcej (7) od rywali (4). Po stronie przyjezdnych najwięcej punktów wywalczył Giulio Sabbi – 9 przy 33% skuteczności. W Diatec Trentino liderem był Tine Urnaut, który zdobył czternaście punktów, a tylko o dwa mniej dołożył Jan Stokr.

 

Diatec Trentino – Exprivia Molfetta 3:0 (25:14, 25:18, 25:23)

MVP: Sebastian Sole

 

 

Spotkanie pomiędzy Tonno Callipo Calabrią Vibo Valentiną a Top Volley Latiną było niezwykle zacięte, a w trzech setach gra toczyła się na przewagi. Gospodarze po zaciętych końcówkach wygrali pierwsze dwie partie, ale w trzeciej stracili koncentrację i to Top Volley Latina odniosła zwycięstwo. Przyjezdna drużyna nie dała jednak rady przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść w czwartej odsłonie i nie zdobyła w tym spotkaniu punktów. Obydwie drużyny prezentowały podobny poziom w przyjęciu i ataku, a w bloku lepsza była Top Volley Latina, która zdobyła tym elementem czternaście punktów przy dziewięciu gospodarzy. Tonno Callipo Calabria Vibo Valentinę do zwycięstwa poprowadził Peter Michalović, który wywalczył 22 punkty. W Top Volley Latinie atak był rozłożony równomiernie, a najwięcej punktów (17), dołożył Alessandro Fei.

 

Tonno Callipo Calabria Vibo Valentina – Top Volley Latina 3:1 (27:25, 29:27, 20:25, 25:23)

MVP: Davide Marra

 

 

Calzedonia Verona w trzech setach rozprawiła się z Kioene Padovą, nie pozwalając rywalom na nawiązanie walki. Goście w żadnej z partii nie dali rady prowadzić wyrównanej gry z przeciwnikami i zakończyli spotkanie bez punktów. Kioene Padova z dobrej strony pokazała się w przyjęciu, notując 53% skuteczności przy 36% gospodarzy. W ataku i bloku lepiej zaprezentowała się Calzedonia Verona. Miejscową ekipę do zwycięstwa poprowadził Mitar Djurić, który wywalczył siedemnaście „oczek” przy 68% skuteczności. W Kioene Padovie najwięcej punktów zdobył Stefano Giannotti – 16.

 

Calzedonia Verona – Kioene Padova 3:0 (25:15, 25:19, 25:20)

MVP: Mitar Djurić

 

 

Gi Group Monza pokonała LPR Piacenzę dopiero po tie-breaku, chociaż miała już szansę na zakończenie seta w trzech partiach. Pierwsze dwie odsłony podopieczni Miguela Falaski wygrali dość pewnie. W trzecim secie o zwycięstwie LPR Piacenzy zadecydowała końcówka rozgrywana na przewagi, która dodała gospodarzom sił i zapisali na swoje konto również czwartą partię. W tie-breaku Gi Group Monza zdołała się zmobilizować i dopisała do swojego konta w tabeli dwa punkty. Różnicę między zespołami najbardziej widać było w przyjęciu, gdzie gospodarze mieli 53% skuteczności przy 41% rywali. Liderem LPR Piacenzy był Fernando Herrnandez, który zdobył 28 punktów. Gi Group Monzę do zwycięstwa poprowadził Leandro Visotto, który dopisał do dorobku drużyny 23 punkty.

 

LPR Piacenza – Gi Group Monza 2:3 (18:25, 22:25, 28:26, 25:17, 12:15)

MVP: Donovan Dzavornok

 

 

Bunge Ravenna w trzech szybkich setach pokonała Biosi Indexa Sorę, nie pozwalając rywalom na prowadzenie wyrównanej walki. Goście zdominowali przeciwników blokiem, notując w tym elemencie siedem punktów przy trzech klubu z Sory. Przyjęcie obu zespołów wyniosło 44%, ale w ataku zdecydowanie lepsza była Bunge Ravenna, która popisała się 75% skutecznością przy 43% gospodarzy. Liderem Biosi Indexa Sory był Radzivon Miskevich, który zdobył 10 punktów. Najwięcej punktów w Bunge Ravennie zdobył Maarten Van Garderen – 15, przy skuteczności 75%.

 

Biosi Indexa Sora – Bunge Ravenna 0:3 (21:25, 20:25, 18:25)

MVP: Maarten Van Garderen

 

 

 

Spotkanie pomiędzy Cucine Lube Civitanovą a Azimut Modeną zapowiadało się na hit kolejki. Rzeczywistość była jednak inna i gracze z Trei pewnie wygrali pierwsze dwa sety. W trzecim Azimut Modena po grze na przewagi przedłużyła swoje szanse w tym meczu, ale nie była w stanie nawiązać wyrównanej walki w czwartej odsłonie i w tej kolejce nie zdobyła punktów. Jedyną różnicę na korzyść Cucine Lube Civitanovy widać było w ataku, gdzie zanotowali 57% skuteczności przy zaledwie 40% gości. Liderem miejscowej ekipy był Osmany Juantorena, który dołożył do dorobku zespołu 17 punktów. Niewiele mniej zdobył Dragan Stanković – 13, który otrzymał statuetkę MVP. W Azimut Modenie najwięcej „oczek” zdobyli Luca Vettori (15) i Earvin Ngapeth – 14.

 

Cucine Lube Civitanova – Azimut Modena 3:1 (25:20, 25:18, 24:26, 25:17)

MVP: Dragan Stanković

 

 

Źródło: legavolley.it/informacja własna