PGE Skrę czeka ważne starcie. Uriarte: „Będziemy gotowi w 100% na mecz z rzeszowianami”

PGE Skra Bełchatów w meczu przeciwko beniaminkowi PlusLigi zagrała skuteczną siatkówkę i zainkasowała komplet punktów. Gospodarze nie pozwolili beniaminkowi na ugranie choćby jednego seta. Tym razem obyło się również bez pozaboiskowych niespodzianek, dlatego zawodnicy myślami są już przy spotkaniu z Asseco Resovią.

 

Najważniejsze są kolejne punkty

 

Obecnie podopieczni Philippe Blaina utrzymują pozycję wicelidera tabeli PlusLigi. Dla PGE Skry triumf w tych rozgrywkach może okazać się najważniejszym celem sezonu. Należy przypomnieć sobie przegrany finał Pucharu Polski oraz niezbyt udany początek bełchatowian w Lidze Mistrzów. Z meczu na mecz drużyna z Bełchatowa radzi sobie coraz lepiej, o czym wspomina Jurij Gladyr: „Zdarzają nam się przestoje, ale pracujemy na treningach, żeby je wyeliminować i żeby nie przytrafiały się podczas meczu” i nie szczędzi komplementów pod adresem rywali ze Szczecina: „Od momentu zmiany trenera zmienili swoje oblicze o 180 stopni. Widać, że ten zespół żyje ze szkoleniowcem. Poprawili jakość swojej gry. W meczu zawsze gdzieś ta piłka się odbijała, od ręki, czy nogi. Byli wszędzie”.

 

Siatkarze PGE Skry Bełchatów od razu po zakończeniu spotkania ze szczecinianami rozpoczęli misję pod tytułem „Asseco Resovia Rzeszów”. Będzie to bardzo ważny pojedynek ze względu na to, że podopieczni trenera Andrzeja Kowala i bełchatowianie są sąsiadami w tabeli. Oba zespoły dzielą zaledwie dwa „oczka” i niewątpliwie będzie to trudny pojedynek dla obu drużyn. „Bylibyśmy niepoważni, gdybyśmy się nie spodziewali ciężkiego spotkania na tak gorącym terenie jakim jest Podpromie. Jest to bardzo ważny mecz dla nas, dla układu tabeli. Jeżeli wygramy to trochę odskoczymy i będziemy mieli psychiczny komfort, ale jednak wszystko trzeba przetrenować i wrócić do ciężkiej pracy, po krótkim odpoczynku jaki dostaniemy po tym spotkaniu” – zakończył Gladyr.

 

Michał Winiarski krótko podsumował starcie z Espadonem Szczecin, twierdząc, że zespół wykonał założenia na to spotkanie w stu procentach. „Przede wszystkim bardzo się cieszę, że wygraliśmy 3:0, bo to było w tym meczu najważniejsze. Wykonaliśmy swój plan na dziś. Myślę, że wszyscy grający dziś cieszą się, że mogli zagrać w pełnym wymiarze i pokazać się z jak najlepszej strony” – mówił po spotkaniu przyjmujący. Winiarski znacznie więcej uwagi poświęca kolejnemu spotkaniu PGE Skry. „To jest gorący teren. Będzie to mecz bardzo wyrównany. Jedziemy tam jednak z myślą o wygranej i będziemy się bić na całego. To mecz za przysłowiowe sześć punktów, bo jeżeli wygramy to odskoczymy im na kilka „oczek”. Z Asseco Resovią mam jednak miłe wspomnienia, pomimo tego, że niekiedy wychodziliśmy przegrani z tych potyczek. Oczywiście udawało nam się również wygrywać i przyznam, że bardzo lubię takie spotkania, gdzie panuje taka atmosfera” -zakończył Michał Winiarski.

 

Nicolas Uriarte doskonale wie, że nie warto lekceważyć przeciwnika i do każdego spotkania powinno się podchodzić w pełnym skupieniu. „W poprzednim tygodniu zagraliśmy z nimi ciężki mecz, wiec wiedzieliśmy, czego się spodziewać. Grają dobrą siatkówkę i mają doświadczonych graczy. Wiedzieliśmy, że musimy zagrać dobre spotkanie i pracować nad elementami, które sprawiają, że z meczu na mecz gramy lepiej. Dzięki temu wygraliśmy 3:0, choć każdy set był ciężki, ale dzięki poprawieniu się w szczegółach idziemy w dobrym kierunku”– mówi rozgrywający i dodaje: „Każdy mecz jest ważny i jeżeli chcemy być jak najwyżej w tabeli musimy wygrywać każde spotkanie, nieważne kto jest przeciwnikiem. Zawsze gramy o zwycięstwo i myślę, że w sobotę będzie dobrze. To jest wspaniała hala i atmosfera. Zawsze dobrze się gra przeciwko Asseco Resovii, nie ma znaczenia, czy u nich, czy u nas. Będziemy w 100% gotowi na to spotkanie. Mamy również świetnych rezerwowych, którzy dają z siebie wszystko”.

 

 

 

Źródło: skra.tv/opracowanie własne