PlusLiga: Siatkarze PGE Skry wygrywają bez straty seta

Już po raz trzeci w trwającym sezonie ligowym spotkały się ze sobą zespoły PGE Skry Bełchatów i Espadonu Szczecin. Zawodnicy prowadzeni przez trenera Philippe Blaina w trzech setach pokonali przeciwników, dzięki czemu dopisali na swoje konto komplet punktów, a najlepszym siatkarzem meczu został wybrany Jurij Gladyr.

 

W mecz lepiej weszli gospodarze, którzy już na początku osiągnęli dwupunktowe prowadzenie (2:0). Zawodnicy ze Szczecina szybko doprowadzili jednak do wyrównania (2:2). Od tego momentu gra była zacięta, a na tablicy wyników często gościł remis (5:5, 8:8). W środkowej części seta szczecinianie osiągnęli dwa „oczka” przewagi (11:9), ale nie utrzymali jej długo, ponieważ ich rywale wyrównali stan (11:11). Mocny serwis Bartosza Kurka oraz blok bełchatowian przyczyniły się do tego, że podopieczni francuskiego szkoleniowca osiągnęli dwupunktowe prowadzenie (15:13). Mimo iż gra była wyrównana, to jednak o „oczko” lepsi cały czas byli gospodarze (17:16). W samej końcówce przyjezdni zdołali doprowadzić do remisu (22:22), co oznaczało emocjonującą decydującą część seta. Ostatecznie odsłona ta zakończyła się wynikiem 25:23 na korzyść gospodarzy.

 

Również drugi set rozpoczął się po myśli PGE Skry Bełchatów (4:1). Podopieczni trenera Philippe Blaina cały czas powiększali swoje prowadzenie (7:2, 8:2). Szczecinianom udało się odrobić część strat (9:12), aż w końcu wyrównali stan partii (13:13). As serwisowy Michała Ruciaka spowodował, że Espadon Szczecin osiągnął przewagę (14:13). Prowadzenie na tym etapie odsłony zmieniało się jak w kalejdoskopie. Raz jedna, a raz druga drużyna była w lepszej sytuacji, a na tablicy wyników często widniał remis (17:17). W samej końcówce bełchatowianie osiągnęli trzypunktową przewagę (20:17), której nie oddali do końca, wygrywając seta 25:21.

 

Początek trzeciej partii był wyrównany. Zespoły popisywały się widowiskowymi zagraniami, a na tablicy wyników, co chwilę widniał remis (4:4). Jako pierwsi dwupunktowe prowadzenie osiągnęli siatkarze Espadonu Szczecin (7:5), ale bełchatowianie szybko doprowadzili do wyrównania (7:7). Kibice zgromadzeni w hali Energia mogli obserwować ciekawe zagrania obu ekip, a wynik cały czas oscylował w granicach remisu (10:10). Podopieczni trenera Michała Gogola odskoczyli rywalom na dwa „oczka” (12:10), a chwilę później powiększyli przewagę do trzech punktów (14:11). Siatkarze z Bełchatowa próbowali odrabiać straty, ale regularna zagrywka przeciwników skutecznie im to uniemożliwiała (12:16). Tuż przed decydującą częścią seta gospodarze zbliżyli się do szczecinian (15:16), aż w końcu doprowadzili do remisu (17:17) i gra w tej odsłonie rozpoczęła się od początku. Mimo iż w samej końcówce szczecinianie byli w lepszej sytuacji (20:18), to jednak bełchatowianie wyrównali (20:20), by kilka akcji później cieszyć się ze zwycięstwie w trzeciej partii, którą wygrali 25:23 i triumfu w całym spotkaniu.

 

 

PGE Skra Bełchatów – Espadon Szczecin 3:0 (25:23, 25:21, 25:23)

 

MVP: Jurij Gladyr

 

 

Składy zespołów:

 

PGE Skra Bełchatów: Bartosz Kurek, Karol Kłos, Jurij Gladyr, Nicolas Uriarte, Artur Szalpuk, Michał Winiarski, Robert Milczarek (libero) oraz Marcin Janusz, Mariusz Wlazły

 

Espadon Szczecin: Michał Ruciak, Marcin Wika, Bratłomiej Kluth, Michał Kozłowski, Maciej Zajder, Łukasz Perłowski, Dawid Murek (libero) oraz Adrian Mihułka, Maciej Wołosz, Danail Milushev

 

 

 

Źródło: Informacja własna