Warszawianie potrzebują punktów. Wrona: „Wszędzie jedziemy walczyć”

W ramach XVII kolejki spotkań PlusLigi po dwóch stronach siatki stanęły drużyny Łuczniczki Bydgoszcz i ONICO AZS-u Politechniki Warszawskiej. Na początku sezonu wygraną wywalczyli siatkarze ze stolicy zwyciężając 3:0. Nie inaczej było tym razem, w rundzie rewanżowej pewne 3 punkty na konto zapisali sobie Inżynierowie z Warszawy również wygrywając spotkanie w trzech setach.

 

Dużo samokrytyki w zespole z Bydgoszczy

 

Po spotkaniu o występie swojej drużyny krytycznie wypowiedział się środkowy bydgoszczan, Mateusz Sacharewicz: „Mecz zaczęliśmy w fatalnym stylu. Nie wyglądało to najlepiej, ale powiedzieliśmy sobie w szatni, że nie mamy naprawdę nic do stracenia i fajnie byłoby w końcu wygrać 3:2 i odwrócić losy spotkania. Prowadziliśmy już bodajże 24:21 i takich pojedynków nie możemy przegrywać. Jak już przegrywamy takiego seta, to nie wiem co możemy zrobić, żeby to wygrać. Musimy się nad tym naprawdę głęboko zastanowić i wyciągnąć jakieś wnioski”. Z wypowiedzi można wywnioskować, że zespole nie panują obecnie najlepsze nastroje, ale sam zawodnik nie traci wiary w wygraną. „Z każdym dniem jest coraz trudniej, to już jest tak irytujące, że trudno się przychodzi na trening z taką pozytywną energią, trzeba cały czas wierzyć i trenować ciężej, ale jak się cały czas dostaję za przeproszeniem w łeb, to to siedzi w głowie i to już jest frustrujące. Naprawdę wierzę w to, że w końcu się przełamiemy i zaczniemy wygrywać, gramy nie najgorzej, brakuje nam tylko tego zwycięstwa” – mówi bydgoski środkowy. Drużyna Łuczniczki Bydgoszcz zajmuje obecnie 14. miejsce w tabeli z dorobkiem 11 punktów i wygrana w najbliższym spotkaniu na pewno podniosłaby morale w zespole.

 

Przypomnij sobie przebieg tego spotkania

 

 

Warszawianie zachowują „chłodne głowy”

 

Siatkarze ONICO AZS-u Politechniki Warszskiej przełamali złą passę przegranych spotkań, co może cieszyć zespół oraz trenera, ale w pamięci pozostają ostatnie przegrane, na których temat wypowiedział się Andrzej Wrona: „Przegraliśmy u siebie z Częstochową, Bielskiem, teraz z Kielcami pomimo tego, że w Pucharze Polski, ale jednak przegrywamy z dołem tabeli i to najczęściej za trzy punkty”. Te przegrane spotkania nie pozwalają myśleć o przewadze w tabeli nad innymi zespołami, pomimo pewnej wygranej w Bydgoszczy. „Nigdzie nie jedziemy po swoje, wszędzie jedziemy walczyć i tak naprawdę nigdy nie wiadomo, jak ten mecz zagramy. Dzisiaj graliśmy bardzo dobrze i nawet w trzecim secie, w którym wszystko wskazywało na to, że będziemy grać dalej, to nie odpuściliśmy. To nam się opłaciło i skończyliśmy mecz w trzech setach” – mówił Andrzej Wrona.

 

Trener siatkarzy z Warszawy, Jakub Bednaruk postawił sprawę jasno w swoich słowach: „Dla nas i dla Bydgoszczy to był mecz o życie, taka jest prawda. Bydgoszcz szuka punktów, których nie ma, a my szukamy punktów, które potraciliśmy w pierwszej rundzie. Jesteśmy teraz trochę ranni, ja to nazywam, że jesteśmy trochę ranną łanią z jednym rozgrywającym”. Bednaruk zdaje sobie sprawę z tego, że gra zespołu nie satysfakcjonuje do końca zarówno kibiców jak i zarządu klubu. „Nie rozpieszczamy kibiców pozycją, bo chcielibyśmy mieć wyższą, a mamy bardzo duże wsparcie od kibiców i od zarządu, i chcemy im to oddać” – podkreśla szkoleniowiec warszawskiej ekipy. ONICO AZS Politechnika Warszawska zajmuje obecnie dziesiątą pozycję w tabeli ligowych rozgrywek, na koncie posiada 20 punktów.

 

 

 

Źródło: siatkarskaligatv.pl/opracowanie własne