Powrót na Podpromie zakończony porażką. Perłowski: „Wyjeżdżamy z Rzeszowa z podniesioną głową”

W siedemnastej kolejce siatkarze Espadonu Szczecin zmierzyli się z wicemistrzem Polski na ich terenie. Dla kilku zawodników i trenera szczecinian był to powrót na Podpromie. „Kibice miło mnie przyjęli. Dobrze się tutaj czuję” – powiedział po meczu Łukasz Perłowski, który w poprzednim sezonie bronił barw Asseco Resovii Rzeszów.

 

Smutny powrót

 

Trzech zawodników Espadonu Szczecin broniło w przeszłości barw Asseco Resovii Rzeszów. Ponadto Michał Gogol w poprzednich rozgrywkach ligowych był asystentem Andrzeja Kowala. Teraz wszyscy czterej wrócili na Podpromie by powalczyć o jak najlepszy rezultat w spotkaniu przeciwko wicemistrzom Polski. Mecz ten nie był jednostronnym pojedynkiem. W premierowej odsłonie siatkarze ze Szczecina mieli swoje szanse, których nie wykorzystali i dlatego przegrali ją 23:25. „Dwa błędy w końcówce pierwszego seta sprawiły, że zakończył on się takim wynikiem. Klasa naszego rywala jest taka, że wykorzystali oni sytuację, a nam się nie udało” – powiedział po meczu Łukasz Perłowski, który w starciu tym zdobył trzy punkty. Podobnego zdania jest Michał Gogol: „Pierwszy set był kluczowy dla losów meczów, chociaż na pewno nie poddaliśmy się po nim. Mieliśmy swoje szans, prowadziliśmy 14:9 i to był taki dosyć komfortowy wynik. Nasi rywale mylili się dużo w polu serwisowym, a my trochę odrzuciliśmy od siatki, parę razy fajnie wyblokowaliśmy, skontrowaliśmy i to był klucz do naszego grania”. Szkoleniowiec Espadonu Szczecin podkreślił również klasę rywala, który na swojej hali prezentuje się bardzo dobrze: „Statystycznie Asseco Resovia jest najlepiej zagrywającą drużyną w lidze po tej pierwszej rundzie, a szczególnie na Podpromiu. Mecz na wyjeździe, a u siebie różni się zawsze dwoma elementami przyjęciem i zagrywką”.

 

Sprawdźcie jak przebiegał mecz Asseco Resovii Rzeszów z Espadonem Szczecin

 

Mimo iż spotkanie to zakończyło się wynikiem 3:0 na korzyść gospodarzów, to jednak siatkarze Espadonu Szczecin nie mają powodów do wstydu. Fragmentami prezentowali oni dobrą siatkówkę. „Wyjeżdżamy z Rzeszowa z podniesioną głową” – stwierdził Łukasz Perłowski i dodał, że jego zespół cały czas czyni postępy: „Cieszymy się, że nasza gra wygląda coraz lepiej. Na razie zajmujemy niechlubne piętnaste miejsce, ale myślę, że jeżeli będziemy robić cały czas postępy, to nasza pozycja będzie coraz wyższa”.

 

 

 

Źródło: Asseco Resovia TV/opracowanie własne