Marian Kardas i Piotr Gruszka po meczu Łuczniczki Bydgoszcz z GKS-em Katowice

30 grudnia Łuczniczka Bydgoszcz na własnym terenie podjęła GKS Katowice. Spotkanie zakończyło się po pięciosetowej walce na korzyść beniaminka, dla którego była to siódma wygrana w rundzie zasadniczej. Trenerzy obu zespołów, Marian Kardas oraz Piotr Gruszka, skomentowali grę i wskazali czynniki odpowiedzialne za końcowy wynik meczu.

 

Jak przebiegł mecz Łuczniczki Bydgoszcz i GKS-u Katowice możecie sprawdzić TUTAJ

 

 

„Walczymy”

 

Trener Łuczniczki Bydgoszcz, Marian Kardas, nie ma powodów do zadowolenia. Jego zespół przegrał już czternasty mecz w tym sezonie i od porażki z GKS-em Katowice rozpoczął rundę rewanżową. Według trenera za dyspozycją całej drużyny stoją problemy zdrowotne, które nękają większość zawodników. „To nam w ogóle nie pomaga” – powiedział Kardas po meczu. – „Chcieliśmy tę rundę rewanżową zacząć lepiej, zakończyć stary rok i lepiej wejść w nowy, ale nie udało się. Mimo to walczymy”. W ocenie trenera aktualny sezon jest dla Łuczniczki bardzo trudny, prawdopodobnie najtrudniejszy od ośmiu lat, które Kardas spędził w Bydgoszczy. „Robimy wszystko; walczymy, staramy się, ale zawsze czegoś nam brakuje. W meczu mieliśmy dobre przyjęcie, ale mniej skuteczny atak” – dodaje. Tłumaczy również, że bydgoskiej drużynie brakuje doświadczenia, przemawiającego przez młodych zawodników. „Mamy Patryka Szczurka na rozegraniu, Bartka Filipiaka na ataku i Kubę Rohnkę na przyjęciu. To są niestety rzeczy, które działają na naszą niekorzyść” – podsumował Marian Kardas.

 

 

Beniaminek bez presji

 

Powody do zadowolenia z pewnością miał trener zespołu z Katowic, Piotr Gruszka. Jego podopieczni udanie zakończyli stary rok i rozpoczęli rundę rewanżową. „My nie mamy presji, że musimy coś zrobić. (…) Jesteśmy beniaminkiem i zespołem, który mimo wszystko gra nierówno, ale mimo naszych słabych w większości meczu momentów, cieszę się z tych dwóch punktów”– powiedział Gruszka. – „Nasz mecz nie był taki, jak oczekiwaliśmy, chociaż cieszymy się, że zakończyliśmy ten rok i pierwszy mecz w rundzie rewanżowej zwycięstwem i to jest najważniejsze. Nie rozpatruję tego w kwestii niespodzianki.” Aktualnie po szesnastu meczach GKS Katowice zajmuje 9. pozycję w tabeli PlusLigi, mając na koncie siedem zwycięstw i dziewięć porażek. Jak na półmetku zmagań ligowych swoją drużynę ocenia Piotr Gruszka? „Pierwszą rundę w jakiś sposób można zaliczyć do udanych, zarówno patrząc na ilość punktów, jak i na pozycję w tabeli, ale jak wywalczymy jeszcze więcej, to w maju będę analizował, czy jest dobrze. Na razie minęła połowa sezonu i takich meczów jak dzisiaj będzie bardzo dużo i pod taką presją, że każdy będzie chciał wygrywać”. Trener katowickiego zespołu nie pozostawił bez komentarza zachowania sędziów podczas meczu Łuczniczki i GKS-u: „Presję widać po klubach, ale też po sędziach, którzy wzbudzali wiele emocji, zarówno w zawodnikach, jak i trenerach obu drużyn, a na pewno więcej niż to, co działo się na boisku. Pewnie niepotrzebnie”.

 

Swój następny ligowy mecz Łuczniczka Bydgoszcz rozegra 6 stycznia u siebie przeciwko ONICO AZS-owi Politechnice Warszawskiej. Z kolei GKS Katowice przed własną publicznością podejmie Indykpol AZS Olsztyn.

 

 

 

Źródło: siatkarskaligatv.pl/opracowanie własne